Zagłada Żydów. Studia i Materiały nr 10 R. 2014 t. I-II. Отсутствует
Rzeczypospolitej Polskiej, matki i opiekunki wszystkich swych obywateli, uważał za swój obowiązek upomnieć się z całą energią o kroki, które jego zdaniem niezbędne są dla uratowania choćby teraz jeszcze tej ilości Żydów, których nie zdążyli wytrzebić w Polsce okupanci niemieccy. Oby ten krzyk rozpaczy i protestu, jakiego szlachetną ofiarę tutaj żegnamy, dopomógł do nadania większej siły tym zabiegom. Wtedy ofiara Zygielbojma, prawdziwie zasłużonego syna Polski, nie będzie zmarnowana”. Grabski w swym wystąpieniu nazywał Zygielbojma bojownikiem, a jego śmierć dramatycznym momentem, który przechodzą Żydzi „naszego kraju”, a wraz z nimi cała Polska. Żydzi prześladowani są bardziej od chrześcijan. Ich śmierć jest skutkiem klęski Rzeczypospolitej, która broniła również „życia, mienia i godności ludzkiej, również żydowskich naszych współobywateli”. Zygielbojm był świadom tego związku. Stał mocno na gruncie „państwowości polskiej, niepodległości i całości naszej ojczyzny”. „Przed taką ofiarą chylić musi czoło każdy, kto kocha swój naród”. Zapewnił na końcu, że ofiara Zygielbojma nie będzie daremna.
„Dziennik Polski” zamieścił długą relację z pogrzebu, „Dziennik Żołnierza” ograniczył się do zwięzłej noty. Na pierwszej stronie obu pism zamieszczono komunikat PAT dotyczący oporu getta warszawskiego. Mimo iż jako źródło podano prasę szwedzką i rozgłośnię „Świt”, informacje pochodziły z otrzymanych w ostatnich dniach depesz Roweckiego i Jankowskiego. Stwierdzano, że wbrew poprzednim doniesieniom bojowcy getta bronią się w dalszym ciągu przed oddziałami SS i „quislingów łotewskich oraz ochotników turkmeńskich”. Pojawiła się też informacja o bombardowaniu getta236. Były to doniesienia tyleż nieprecyzyjne, co całkowicie nieaktualne.
Fragment odczytany przez ministra Kota pochodził z depeszy wysłanej z Warszawy 28 kwietnia przez Leona Feinera i Adolfa Bermana. Znalazła się na niej adnotacja delegata, by potraktować ją jako „pilną”. Została odczytana dopiero 19 maja237. Schwarzbartowi wręczono ją niedługo przed pogrzebem. „Siudak [który przekazał depeszę – D.L.] – skomentował Schwarzbart w dzienniku – zwala winę na aparat wysyłający. Nie wierzę”. Zapisał też, że zabranie głosu przez ministra propagandy, a nie ministra spraw wewnętrznych nie było przypadkiem, co oznacza, że właściwie rozpoznał przyświecające rządowi intencje. Sam pogrzeb ocenił jako poważną i przejmującą manifestację238. Irytacja Schwarzbarta w tych dniach narastała. Szczególnie wyczulony był na przejawy instrumentalnego wykorzystywania tragedii Żydów. Gdy dowiedział się od Ciołkosza, że być może sam Sikorski przemówi na pogrzebie Zygielbojma, skwitował to: „Dlaczego nie? Dla umarłego Żyda wszystko”239. Sikorski ostatecznie nie przemawiał. Wart odnotowania jest również zapis w dzienniku Sopickiego: „Podobno kandydatem Bundu na miejsce Zygielbojma jest p. E[manuel] Szerer, autor książki Żydzi a Polska. Sądzę, że nie trzeba się z tą nominacją spieszyć. Można trochę zaoszczędzić na dietach”240.
Po pogrzebie Zygielbojma
W kolejnych dniach po pogrzebie Zygielbojma w Londynie zostały odebrane kolejne dramatyczne depesze wysłane za pośrednictwem radiostacji delegata. 22 maja Schwarzbart otrzymał od Siudaka radiogram wysłany dziesięć dni wcześniej, adresowany do obu żydowskich przedstawicieli w Radzie Narodowej. Zawierał kolejną relację o sytuacji w walczącym getcie: utrzymywaniu się jeszcze kilku punktów oporu i śmierci Michała Klepfisza z Bundu, „jednego z filarów ruchu oporu”, mordach i deportacjach („wielu Żydów żywcem spalonych. Tysiące rozstrzelanych i wywiezionych do obozów”), śmierci członków Judenratu, likwidacji szopów, szalejących pożarach, wyłapywaniu uciekinierów po aryjskiej stronie, a wreszcie akcjach likwidacyjnych na prowincji. „A świat wolności i sprawiedliwości milczy bezczynny. Zdumiewające. […] Depeszujcie natychmiast, coście zdziałali. Oczekujemy pomocy finansowej dla resztek ratujących się”241. Obie depesze zostały przez Schwarzbarta przetłumaczone, powielone i rozesłane do polityków i dziennikarzy. MSW przekazało je między innymi do radiostacji „Świt”242.
24 maja odkodowana została wysłana ponad trzy tygodnie wcześniej depesza ŻKN do Szwarzbarta, z pretensją, że pięć kolejnych depesz przekazanych do tej pory pozostało bez odpowiedzi. Zawierała apel o nadsyłanie środków na ratowanie ostatnich Żydów i zwrócenie się w tej sprawie do Jointu 243. 21 maja doszła również depesza adresowana bezpośrednio do Jointu o przesłanie 100 tys. dolarów244. W dzienniku Schwarzbarta brak wpisów o przekazaniu mu tych depesz. 27 maja otrzymał on natomiast z referatu krajowego MSW materiały, które właśnie nadeszły, z sugestią zredagowania i przetłumaczenia ich na język angielski. Zawierały one 40 stron na temat eksterminacji Żydów. Jeśli chodzi o opis powstania, stanowiły dla Schwarzbarta rozczarowanie i potwierdzenie dotychczasowych obserwacji: „Momenty walki w getcie zbyte. Z każdej strony przecieka chęć dyfamacji Żydów, ponieważ nie bronili się. Dzieje się to w chwili, kiedy ludność polska w kraju nie dała Żydom żadnej pomocy do obrony. I kiedy rząd polski nawoływany przeze mnie do tej obrony odpowiadał, że nie leży to w interesie rządu, by w kraju robić obecnie rozruchy. Jestem głęboko rozgoryczony podejściem ministerstwa sprawa wewnętrznych do zagadnienia żydowskiego nawet w obecnej chwili. Nic tylko propaganda”245.
22 maja, dwa dni przed wylotem generała Sikorskiego do Gibraltaru w drodze na Środkowy Wschód, odbyło się posiedzenie Rady Ministrów. Mówiono o sytuacji międzynarodowej, głównie o stosunkach polsko-sowieckich i Delegaturze Rządu na Środkowym Wschodzie. Premier wzywał do jedności i zachowania spokoju. Na koniec uchwalono wypłacanie ministrowi Strońskiemu „tymczasowego zaopatrzenia” w wysokości 70 funtów miesięcznie246. Kolejne posiedzenie, 27 maja, prowadził zastępujący Sikorskiego wicepremier Mikołajczyk. Wśród wielu innych spraw pojawił się problem następstwa po Zygielbojmie. Nad treścią jego listów i sytuacją w Warszawie zebrani przeszli do porządku dziennego247.
25 maja ukazał się na łamach „Dziennika Żołnierza” kolejny, najobszerniejszy jak dotychczas (184 słowa), materiał o walce getta. Podstawą tekstu był i tym razem komunikat PAT powstały na podstawie nasłuchów „Świtu” (w rzeczywistości najnowszych depesz z kraju). Pisano o zamieraniu walki, mimo że „żydowska organizacja bojowa, kierująca walką obronną, znajduje się cały czas w ghetto i członkowie jej walczą z dużą odwagą”. Informowano o śmierci Klep-fisza, bestialstwie Niemców, pożarach, pilnowaniu przez żandarmerię murów getta, akcjach likwidacyjnych w innych miastach. Walkę getta nazywano „epopeją bohaterskiego oporu”. Podano wreszcie, że „[p]olskie organizacje pomagają i ukrywają tych, którzy jakimś sposobem zdołali ujść z masakry w ghetto”, oraz że „Świt” wezwał do odwetowego bombardowania miast niemieckich. Obok zamieszczono materiał PAT na temat komentarzy prasy szwedzkiej o walkach w getcie, pozyskanych za pośrednictwem „Świtu”. Największą uwagę zwrócono na podobieństwa w funkcjonowaniu propagandy sowieckiej i hitlerowskiej248. W chwili publikacji był to już materiał całkowicie nieaktualny, podkreślić jednak należy pojawienie się po raz pierwszy w druku nazwy „Żydowska Organizacja Bojowa”. Dziesięć dni później, również za „Świtem”, poinformowano, że straty niemieckie w getcie wyniosły 300 zabitych i 1000 rannych. Szacowano też, że wymordowano 90% polskich Żydów249.
List Zygielbojma do prezydenta i premiera opublikowano w „Dzienniku Polskim” i „Dzienniku Żołnierza” 2 czerwca. W organie rządowym opatrzono go nagłówkiem Ostatni apel do sumienia świata
236
237
Depesza nr 81 wysłana za pośrednictwem radiostacji o kryptonimie Lena (
238
AYV, M2/752, Dziennik Ignacego Schwarzbarta, 21 V 1943 r., k. 123. Przemówienie Adama Ciołkosza, ocenione przez Schwarzbarta jako „znakomite”, nie było publikowane.
239
AYV, M2/752, Dziennik Ignacego Schwarzbarta, 18/19 V 1943 r., k. 119.
240
Sopicki,
241
AYV, M2/752, Dziennik Ignacego Schwarzbarta, 22 V 1943 r., k. 124.
242
Przekazano 22 maja (AIH, Government service file, 1942-1944, Dokumenty Stanisława Mikołajczyka, 800/22/0/-/38, klatka 221). Przekazano też (20 maja) depeszę nr 804 otrzymaną 18 maja (
243
Depesza nr 92, za pośrednictwem Leny, wysłana 1 maja, odebrana 24 maja (
244
Depesza nr 93, za pośrednictwem Leny, wysłana 15 maja (
245
AYV, M2/752, Dziennik Ignacego Schwarzbarta, 27 i 28 maja, k. 129.
246
15 III 1943 r. skonfliktowany z Sikorskim Stanisław Stroński złożył dymisję z funkcji ministra informacji i dokumentacji, grożąc, że zatrudni się w fabryce jako robotnik (Duraczyński,
247
248
249